Kontakt

WYDANIE maj–czerwiec | 3 (15) 2026

Czy warto przyspieszać bieg czasu?

CZY WARTO PRZYSPIESZAĆ BIEG CZASU?

Z bliża się 140. rocznica urodzin Helen Parkhurst, twórczyni planu daltońskiego, która jest dobrą okazją do przybliżenia tej znaczącej postaci, a szczególnie czasów jej dzieciństwa. Dorastała w XIX wieku, w czasach kiedy aktualne było powiedzenie „dzieci i ryby głosu nie mają”. Jednak po zapoznaniu się ze szczegółami historii jej rodziny, można odnieść wrażenie, że zarówno rodzina, jak i nauczyciele pracujący z nią w domu dobrze znali potrzeby małego dziecka. Rodzice Helen wiedzieli, że na wszystko jest odpowiedni czas, a okres dzieciństwa ma kluczowy wpływ na całe dorosłe życie. Ta zgoda na swobodną ekspresję, dorastanie w świecie książek i stawianie na rozmowę wpłynęły na dorosłą Helen, która nie bała się sto lat temu stanąć przed swoją ponad czterdziestoosobową klasą i zapytać: A wy, czego byście chcieli się uczyć?

Wspominanie dzieciństwa twórczyni planu daltońskiego, czasu bardzo nam odległego, pokazuje, jak ogromne zmiany zaszły w podejściu do wychowania na przestrzeni ostatniego wieku. Ten refleksyjny początek marca skłonił mnie do zabrania głosu i postawienia pytania: co my robimy naszym najmłodszym dzieciom? Czy dorośli ludzie w XXI wieku potrafią oddać się refleksji? Dokąd nam wszystkim tak bardzo się spieszy?

Mimo że słowo fast, najczęściej kojarzy nam się z jedną z sieci gastronomicznych, zadyszką, kolką, niewyspaniem i zmęczeniem, to nie mamy cierpliwości na slow. Dziecko w obecnych czasach jest mocno wyczekiwane w większości rodzin. Kupujemy rzeczy z odpowiednim składem, dbamy o żywność z certyfikatem jakości, długo analizujemy ofertę edukacyjną placówki, do której wysyłamy dziecko… a potem ulegamy trendom fast edukacji.

Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów

Jeżeli masz prenumeratę

Zaloguj się

Jeśli nie masz prenumeraty, wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.

Kup prenumeratę

O autorze