WYDANIE styczeń-luty | 1 (13) 2026
Jak komunikować się z młodym pokoleniem?
Brainrot, 67, skibidi, twin czy GOAT to tylko niektóre ze słów, akronimów i określeń, które znalazły się w finałowej piętnastce 10. Plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku organizowanego przez wydawnictwo PWN. Czy to oznacza, że jako osoby dorosłe pracujące z dziećmi i młodzieżą powinniśmy przyswoić wszystkie te słowa i korzystać z nich w codziennej komunikacji?
Łukasz Szeliga
Czy osoby dorosłe powinny komunikować się z młodzieżą, wykorzystując ich słownictwo?
Czy osoby dorosłe powinny komunikować się z młodzieżą, wykorzystując ich słownictwo? Raczej nie. Warto natomiast aktualizować swoją wiedzę dotyczącą komunikacji młodych po to, aby rozumieć pewne kody kulturowe i móc reagować, gdy używane przez uczennice i uczniów słownictwo ma znamiona dyskryminacji lub przemocy rówieśniczej.
Pozostańmy autentyczni i otwarci
Kiedy prowadzę w szkołach warsztaty dla nauczycielek i nauczycieli dotyczące języka, komunikacji i e-kultury współczesnych młodych, to wielokrotnie słyszę pytanie: „Czy mam używać ich [uczniów] słów, rozmawiając z nimi?”. Odpowiadam wtedy, że nie ma takiej potrzeby, bo fałsz szybko zostaje wyłapany przez uczniów, a próba używania wyrażeń i zwrotów charakterystycznych dla języka współczesnej młodzieży może być odebrana jako żenujące zachowanie (czyt. cringe) ze strony dorosłego.
W komunikacji z przedstawicielami Gen Z (osoby urodzone między 1996 a 2010 r.) i Gen Alfa (osobami urodzonymi po 2010 r.) nie tyle jest ważne używanie młodej mowy potocznej, co autentyczność i otwartość. To są postawy doceniane przez uczennice i uczniów. Nie chodzi o to bowiem, żeby zakładać ich „skórę”. Chodzi o to, by ich „językowej skóry” nie dewaluować, nie wyśmiewać i nie krytykować, a to niestety pułapka, w którą wpadają niektórzy z dorosłych, zapominając, że sami w latach 70’, 80’ czy 90’ używali słów i zwrotów niezrozumiałych dla ich rodziców, dziadków i nauczycieli.
Kiedy o tym wspominam, to słyszę niejednokrotnie z ust dyrektorów i nauczycieli, że każde pokolenie miało swoje kody i socjolekt młodzieżowy, ale „TA dzisiejsza młodzież jest bardziej wulgarna i za grosz nie ma kultury osobistej”.
Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów
Jeżeli masz prenumeratę
Zaloguj sięJeśli nie masz prenumeraty wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.
Kup prenumeratęO autorze
Łukasz Szeliga
Tutor, edukator i szkoleniowiec. Specjalista w zakresie komunikacji. Nauczyciel języka polskiego jako obcego i drugiego oraz kultury polskiej z doświadczeniem pracy z przedstawicielami ponad 65 państw. Wspiera szkoły we wdrażaniu edukacji spersonalizowanej i pracy z uczniami z doświadczeniem migracji. Więcej informacji na: www.lukaszszeliga.pl
Najnowszy artykuł autora:
