WYDANIE listopad–grudzień | 6 (18) 2026
Jak rozmawiać z młodzieżą o Polsce?
Wychowanie patriotyczne opiera się nie na przedstawianiu młodzieży figur i postaci poświęcających się za Ojczyznę – to jest dla nich zbyt odległe, niezrozumiałe, nieosadzone w ich rzeczywistości. Wkład młodego pokolenia zaczyna się od obszarów codzienności. A to czasem większa sprawa niż te opisane w podręcznikach do historii.
Mglisty, jesienny poranek, za oknem siąpi deszcz, w klasie jest nieco zimno – uczniowie mrużą zmęczone oczy. Słychać stukot obcasów polonistki, która z niemalże namaszczeniem wyświetla na rzutniku mapę Polski. Młodzi już wiedzą: będzie o kraju. O tym, czy go lubią, czy nie. Czy się czują odpowiedzialni, czy nie. Ba! jeśli temat trafi się klasie maturalnej, omawiającej literaturę wojny i okupacji, to dojdzie jeszcze kwestia czy by życie za ów kraj poświęcili, czy nie. I dlaczego nie, dlaczego tak mało rąk w górze, dlaczego takie znudzenie na twarzach. Przecież są Polakami, mieszkają w Polsce – powinni mieć to wszystko we krwi, w głowie, w sercu. Powinni, tylko że czasem nikt im tego nie dał. Nikt, kto być może „powinien”.
Refleksja o tej powinności przychodzi cyklicznie, ilekroć zbliża się listopad, co dla nauczycieli języka polskiego, zwłaszcza tych, którzy prowadzą klasy drugie szkoły średniej, oznacza moment na przypomnienie liryki patriotycznej epoki Oświecenia. Są więc i Żale Sarmaty…, i pełen patosu Hymn do miłości Ojczyzny, który czyta się podniosłym tonem: „Święta miłości kochanej ojczyzny, / Czują cię tylko umysły poczciwe”. I uczniowie słuchają, czytają, czasem nawet notują. I ci uczniowie to właśnie takie umysły poczciwe – bo naprawdę chcą wiedzieć, chcą rozmawiać, chcą poznać. Tylko że nie zawsze tę Ojczyznę „czują”. Co bowiem znaczy czuć Ojczyznę dla młodego człowieka? Jak z nim o tym czuciu rozmawiać? Jak w ogóle „czuć” taką wielką sprawę, jak człowiek ledwo wszystkie swoje emocje poukłada, wszystkie dzienne sprawy, większe i mniejsze, a tu jeszcze Polska jest do czucia. Polska wydaje się wielka, odległa, Polska zdaje się wymagająca, a jej głównym wymaganiem są rzeczy i czyny uczniom całkowicie obce, wiążą się bowiem z martyrologią i wpisane są w tejże Polski trudną historię oraz różne sposoby umierania. A przynajmniej tak im się wydaje: że Polska daleka jest od tego, co „życiowe” i że patriotyzm to dziejowe mistrzostwa w umieraniu. A młodzi chcą żyć – tylko nie zawsze wiedzą jak. I Polska chce żyć – tylko i my czasem nie wiemy, jak to życie wspierać i to życie z Nią przeżywać.
Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów
Jeżeli masz prenumeratę
Zaloguj sięJeśli nie masz prenumeraty, wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.
Kup prenumeratęO autorze
Weronika Maria Pawlak
Wychowawczyni licealnej klasy przyrodniczej, nauczycielka języka polskiego i koordynatorka wydarzeń szkolnych, autorka książek dla młodzieży, harcerka i instruktorka, rzeczniczka prasowa oraz liderka zespołów organizacyjnych i wychowawczych w ZHR.
