WYDANIE listopad–grudzień | 6 (18) 2026
Nakarm algorytm. Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży w świecie cyfrowych przekazów
Edukacja zdrowotna w szkole ponadpodstawowej
Wprowadzenie edukacji zdrowotnej jako odrębnego przedmiotu stworzyło w polskiej szkole przestrzeń do systematycznej rozmowy o zdrowiu. Zakres przedmiotu wykracza poza tradycyjnie rozumianą profilaktykę i obejmuje zagadnienia dotyczące m.in. zdrowia fizycznego, aktywności fizycznej, odżywiania, zdrowia psychicznego, społecznego i środowiskowego, a także funkcjonowania w środowisku cyfrowym. Pierwszy rok realizacji przedmiotu pokazał jednocześnie, że szczególnie w szkołach ponadpodstawowych rozpoczynał on swoją obecność w specyficznych warunkach. W roku szkolnym 2025/2026, gdy udział w zajęciach był dobrowolny, według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej uczestniczyło w nich 10,08% uczniów liceów ogólnokształcących i 7,78% uczniów techników.
Dane te wymagają ostrożnej interpretacji. Nie pozwalają wskazać jednej przyczyny takiego poziomu uczestnictwa ani formułować wniosków dotyczących stosunku młodzieży czy rodziców do problematyki zdrowia. MEN wskazywało m.in. na znaczenie organizacji pracy szkoły, miejsca zajęć w planie oraz uwarunkowań poszczególnych placówek.
Od roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna jest przedmiotem obowiązkowym. Dla nauczyciela zmiana ta oznacza jednak coś więcej niż objęcie zajęciami większej grupy uczniów. Pojawia się pytanie o taki sposób realizacji treści, aby starszy nastolatek dostrzegał ich związek z własnym funkcjonowaniem i decyzjami podejmowanymi poza szkołą. Uczeń szkoły ponadpodstawowej stopniowo przejmuje odpowiedzialność za własne zdrowie. Coraz więcej decyzji dotyczących odżywiania, aktywności fizycznej, odpoczynku, korzystania z internetu czy poszukiwania informacji podejmuje samodzielnie. Sama znajomość zasad zdrowego stylu życia może być zatem niewystarczająca. Potrzebne są kompetencje pozwalające ocenić wiarygodność informacji, rozumieć znaczenie kontekstu, rozpoznawać granice samodzielnego działania i wiedzieć, kiedy potrzebne jest profesjonalne wsparcie.
Zdrowie psychiczne na początek
Realizację edukacji zdrowotnej w szkole ponadpodstawowej zdecydowałam się rozpocząć od zagadnień dotyczących zdrowia psychicznego. Był to wybór świadomy. Zdrowie psychiczne nie funkcjonuje bowiem w oderwaniu od snu, aktywności fizycznej, sposobu odżywiania, relacji społecznych czy codziennego korzystania ze środowiska cyfrowego. Nie chodzi przy tym o nadawanie temu obszarowi większego znaczenia niż pozostałym treściom. Stanowi on raczej punkt wyjścia do pokazania uczniom zależności pomiędzy różnymi wymiarami zdrowia. Rozpoznawanie emocji i źródeł napięcia, znajomość czynników wspierających dobrostan oraz wiedza o możliwościach uzyskania pomocy tworzą podstawę, do której można powracać podczas kolejnych zajęć.
Takie ujęcie pozwala również odejść od sprowadzania zdrowia psychicznego wyłącznie do profilaktyki zaburzeń i reagowania w sytuacji kryzysu. Szkoła nie jest miejscem diagnozowania ani prowadzenia terapii. Może natomiast rozwijać kompetencje pomagające młodemu człowiekowi lepiej rozumieć własne funkcjonowanie, zauważać czynniki wspierające i obciążające oraz świadomie korzystać z dostępnych form pomocy. W takim rozumieniu rozmowa o stresie prowadzi do zagadnień snu i regeneracji, temat samooceny – do obrazu własnego ciała, a ten z kolei do odżywiania, aktywności fizycznej i wpływu środowiska cyfrowego. Uczeń otrzymuje wówczas nie zbiór odrębnych zaleceń, lecz możliwość dostrzeżenia zależności pomiędzy poszczególnymi obszarami własnego funkcjonowania.
Zdrowie i obraz ciała w środowisku cyfrowym
W rozmowie o wpływie mediów społecznościowych nie wystarcza pytanie o czas spędzany przed ekranem. Istotne są również rodzaj odbieranych treści, sposób korzystania z nich oraz znaczenie, jakie nadaje im młody człowiek. Media społecznościowe nie powinny być przedstawiane wyłącznie jako zagrożenie. Ułatwiają dostęp do wiedzy, pozwalają rozwijać zainteresowania, podtrzymywać relacje i popularyzować zachowania sprzyjające zdrowiu. Jednocześnie zwiększają ekspozycję na określone wzorce wyglądu, sposoby odżywiania i przekonania dotyczące zdrowia. Tworzą również przestrzeń do częstego porównywania własnego wyglądu i stylu życia z obrazami prezentowanymi przez innych użytkowników.
Badania wskazują na związki pomiędzy wybranymi sposobami korzystania z mediów społecznościowych a zdrowiem psychicznym, obrazem ciała i zachowaniami żywieniowymi adolescentów. W przeglądzie systematycznym Blanchard i wsp. stwierdzono zależności m.in. pomiędzy korzystaniem z mediów społecznościowych a niezadowoleniem z obrazu ciała oraz wybranymi objawami nieprawidłowych zachowań żywieniowych. Obserwowanych zależności nie należy jednak automatycznie interpretować jako związków przyczynowo-skutkowych.
Jednym z analizowanych mechanizmów są porównania społeczne. Metaanaliza Bonfanti i wsp., obejmująca 83 badania i ponad 55 tys. uczestników, wykazała związek pomiędzy nasilonym porównywaniem się z innymi w mediach społecznościowych a większym nasileniem obaw dotyczących obrazu ciała oraz objawów zaburzonego odżywiania. Również przegląd Vincente-Benito i Ramírez-Durán wskazuje, że ekspozycja na treści związane z wyglądem może pozostawać w związku z obrazem ciała i dobrostanem adolescentów oraz młodych dorosłych.
Nie każdy materiał dotyczący sylwetki, aktywności fizycznej czy odżywiania należy jednak traktować jako potencjalnie szkodliwy. W mediach społecznościowych funkcjonują obok siebie profesjonalne materiały edukacyjne, osobiste doświadczenia użytkowników, reklamy, treści sportowe i przekazy dotyczące różnych modeli żywienia. Wu, Kemps i Prichard, analizując 38 badań dotyczących treści związanych z jedzeniem w mediach społecznościowych, wskazali na zróżnicowanie wyników w zależności od rodzaju prezentowanych materiałów. Z punktu widzenia pracy z młodzieżą istotniejsza od prostego podziału treści na „dobre” i „złe” staje się zatem umiejętność rozpoznawania ich charakteru, źródła, celu i możliwego wpływu na odbiorcę.
Znaczenie ma również język. Określenia takie jak cheat meal, clean eating, „zakazane produkty” czy konieczność „spalenia” zjedzonego posiłku mogą budować przekaz, w którym jedzenie opisywane jest w kategoriach winy, kontroli i kompensacji. Samo posługiwanie się takim terminem nie świadczy o występowaniu problemu. Może natomiast stać się punktem wyjścia do rozmowy o tym, jak język kształtuje sposób myślenia o zdrowiu, jedzeniu i własnym ciele.
Kiedy rekomendacja staje się poradą
Istotnym elementem cyfrowego środowiska młodzieży są systemy rekomendacyjne. Na podstawie aktywności użytkownika przewidują, jakie materiały mogą wzbudzić jego zainteresowanie. Obejrzenie filmu do końca, wyszukanie podobnych materiałów, reakcja na post czy obserwowanie określonego profilu mogą wpływać na to, jakie treści pojawią się później. W edukacji zdrowotnej potrzebne jest wyraźne rozróżnienie: personalizacja przekazu nie jest personalizacją zalecenia zdrowotnego. System rekomendacyjny nie posiada pełnej wiedzy o stanie zdrowia użytkownika, jego potrzebach, sytuacji psychologicznej ani powodach zainteresowania określonym materiałem. To, że podobny komunikat pojawia się wielokrotnie, nie zwiększa jego wartości merytorycznej. Popularność autora nie zastępuje kwalifikacji, a osobiste doświadczenie – nawet autentyczne – nie staje się przez to zaleceniem odpowiednim dla każdego odbiorcy.
Dlatego zamiast ograniczać pracę edukacyjną do ostrzegania przed określonymi treściami, warto rozwijać umiejętność ich samodzielnej analizy. Kto jest autorem informacji? Na czym opiera swoje twierdzenia? Czy podaje źródła? Czy opisuje własne doświadczenie, czy formułuje zalecenie? Do kogo jest ono skierowane? Czy materiał ma cel edukacyjny, czy służy również sprzedaży produktu lub usługi? Tak rozumiana edukacja medialna staje się częścią edukacji zdrowotnej. Nie chodzi jedynie o znalezienie informacji, ale o ocenę jej wiarygodności, kompletności i przydatności przed wykorzystaniem jej we własnym życiu.
Nie wszystko widać
Cyfrowe przekazy o zdrowiu często sprzyjają jego uproszczonemu przedstawianiu. Regularny trening, określony sposób odżywiania czy szczupła sylwetka mogą być prezentowane niemal jako synonimy zdrowia. Tymczasem funkcjonowanie młodego człowieka jest wynikiem współdziałania czynników biologicznych, psychicznych, społecznych i środowiskowych. Szczególnej ostrożności wymaga ocenianie zdrowia na podstawie wyglądu. Sylwetka nie informuje o jakości snu, kondycji psychicznej, relacjach społecznych, sposobie odżywiania ani występowaniu chorób. Także zmiana masy ciała może mieć bardzo różne przyczyny. Pozornie życzliwy komentarz „świetnie wyglądasz, schudłaś” zawiera już założenie, że zmniejszenie masy ciała było zmianą korzystną, choć bez znajomości jej przyczyny nie można tego stwierdzić. Podobnie jest z zachowaniami. Regularne treningi mogą wynikać z przygotowania sportowego, zainteresowania aktywnością lub potrzeby kontaktu z grupą. Czytanie etykiet może mieć związek z alergią, zaleceniami medycznymi albo zainteresowaniem żywieniem. Pojedyncze zachowanie rzadko dostarcza więc informacji wystarczających do oceny funkcjonowania drugiej osoby.
W pracy pedagogicznej szczególnie ważne staje się rozróżnienie obserwacji od interpretacji. Informacja, że uczeń zmienił sposób jedzenia, częściej trenuje albo zaczął wycofywać się ze wspólnych aktywności, jest obserwacją. Przypisanie temu zachowaniu konkretnego problemu zdrowotnego jest już interpretacją. Zadaniem nauczyciela nie jest stawianie diagnozy. Jego rolą pozostaje uważność na zmianę funkcjonowania ucznia i odpowiednia reakcja, jeżeli staje się ona wyraźna, utrzymuje się lub towarzyszą jej inne niepokojące sygnały. Rozróżnienie faktu od interpretacji ma również wartość dydaktyczną. Praca na neutralnych przykładach pozwala uczyć młodzież oddzielania tego, co rzeczywiście wiadomo, od tego, czego jedynie się domyślamy – bez konieczności ujawniania osobistych doświadczeń na forum klasy.
Czego właściwie chcemy nauczyć?
Nie sposób przygotować młodego człowieka na każdą poradę, trend czy przekaz dotyczący zdrowia, z którym spotka się poza szkołą. Można natomiast wyposażyć go w sposób myślenia pozwalający zatrzymać się przed podjęciem decyzji i zadać kilka podstawowych pytań: kto przekazuje informację, na czym ją opiera, do kogo ją kieruje, czego w niej brakuje i czy można odnieść ją do własnej sytuacji. Kompetencje zdrowotne coraz silniej łączą się więc z kompetencjami informacyjnymi i cyfrowymi. W praktyce szkolnej oznacza to odejście od modelu, w którym uczeń ma przede wszystkim zapamiętać zestaw prawidłowych odpowiedzi. Ważniejsze staje się tworzenie sytuacji wymagających analizy, porównywania źródeł, dostrzegania zależności i rozpoznawania uproszczeń. Efektem edukacji zdrowotnej nie musi być zatem uczeń znający odpowiedź na każde pytanie dotyczące zdrowia. Znacznie ważniejsze jest, aby potrafił rozpoznać wiarygodne źródło, wiedział, jakich informacji potrzebuje przed podjęciem decyzji i umiał dostrzec moment, w którym samodzielne poszukiwanie odpowiedzi powinno ustąpić miejsca konsultacji ze specjalistą. W świecie, w którym dostęp do informacji o zdrowiu jest niemal natychmiastowy, szkoła nie musi konkurować z ich liczbą. Jej szczególna rola może polegać na czymś innym – uczeniu młodego człowieka, jak zadawać właściwe pytania, zanim podejmie decyzję dotyczącą własnego zdrowia.
Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów
Jeżeli masz prenumeratę
Zaloguj sięJeśli nie masz prenumeraty, wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.
Kup prenumeratęO autorze
Agata Filipowicz
Pedagog, dietetyk i nauczyciel edukacji zdrowotnej w Zespole Szkół nr 1 im. Henryka Sienkiewicza w Kołobrzegu. Studentka psychologii. Autorka artykułów publikowanych w czasopismach eksperckich oraz materiałów edukacyjnych dla nauczycieli z zakresu edukacji zdrowotnej. W pracy zawodowej łączy doświadczenie pedagogiczne z wiedzą z obszaru zdrowia, żywienia i psychologii, koncentrując się na praktycznym wspieraniu młodzieży oraz rozwijaniu kompetencji zdrowotnych.
