Kontakt

WYDANIE listopad–grudzień | 6 (12) 2025

Dobrostan nauczycieli – kto za to odpowiada?

W świecie pełnym zmian, oczekiwań i nieustannej presji nauczyciele coraz częściej zadają sobie pytanie: kto odpowiada za mój dobrostan? Szkoła, dyrektor, rodzice, ministerstwo? A może… ja sam? Odpowiedź bywa zaskakująca – bo prawdziwa troska o siebie zaczyna się nie w systemie, lecz w codziennych decyzjach, relacjach i sposobie myślenia.

1. KIEDY SYSTEM NIE WSPIERA

Szkoła, w której wielu z nas pracuje, przypomina czasem „plan panoptykonu” – przestrzeń, w której wszystko widać, ale nikt nie czuje się naprawdę zauważony. Nauczyciel jest obserwowany z każdej strony: przez dyrekcję, rodziców, uczniów, a często też przez siebie nawzajem. W tej sieci oczekiwań i ocen łatwo się zagubić.

Raporty o edukacji rzadko poświęcone są nauczycielom. Tymczasem to od ich kondycji psychicznej zależy klimat szkoły i dobro dzieci. Według danych aż 30% osób zgłaszających się po pomoc w sprawach mobbingu to nauczyciele. To sygnał, że system nie działa tak, jak powinien – ale też przypomnienie, że nie możemy czekać, aż ktoś nas uratuje.

 

2. DOBROSTAN ZACZYNA SIĘ OD SIEBIE

Dobrostan to nie nagroda, którą można dostać – to efekt codziennych wyborów. Psycholożka prof. Ewa Trzebińska zwraca uwagę, że pięć cech szczególnie wspiera nasz dobrostan: miłość, wdzięczność, ciekawość, nadzieja i witalność. Do tego warto dodać samoakceptację, poczucie sensu i pozytywne relacje z innymi.

To nie są wielkie słowa, tylko codzienne działania: zatrzymanie się na chwilę, rozmowa bez ocen, oddech między lekcjami, świadome „nie” dla rzeczy, które odbierają nam energię. Dobrostan to nie luksus – to warunek, by móc dawać innym.

Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów

Jeżeli masz prenumeratę

Zaloguj się

Jeśli nie masz prenumeraty, wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.

Kup prenumeratę

O autorze