WYDANIE listopad–grudzień | 6 (18) 2026
Nie daję już rady. Jak rozmawiać z uczniem, który traci wiarę w siebie?
Praca z drugim człowiekiem opiera się na relacji. Jej budowanie jest podwaliną oddziaływań wychowawczych czy terapeutycznych. Każdy nauczyciel, wychowawca czy terapeuta oddziałuje na swoich podopiecznych, budując relacje pełne zaufania i dyskrecji, a dopiero potem na tej podstawie podejmuje próby kształtowania postaw, wartości czy zachowań pożądanych społecznie. Praca ta jest o tyle trudna, że jej efekty zależą od wielu czynników i nie zawsze jesteśmy w stanie osiągnąć zamierzone rezultaty. Jest bowiem wypadkową temperamentu zarówno dziecka, jak i dorosłego, ich doświadczeń, wzajemnych oczekiwań i bieżących wyzwań, z jakimi borykają się obie strony. Jedną z najtrudniejszych sytuacji, z jakimi możemy spotkać się w relacji wychowawczej z uczniem, jest utrata wiary w siebie i jego poddanie się. Jak więc rozmawiać, wspierać i rozwijać potencjał dziecka, które mówi „Nie daję już rady”? Jak reagować, gdy uczeń utknął w miejscu i nie wie, jak zrobić krok w przód?
Cztery strategie zachowania
Austriacki psychiatra Alfred Adler, pracując z dziećmi, zauważył pewną prawidłowość. Jego zdaniem dziecko ze względu na swoją niedojrzałość doświadcza poczucia niższości oraz niemocy i braku kompetencji, a rozwijając swoją samoświadomość, porównuje się do najbliższego otoczenia społecznego. Dość szybko zauważa, że otaczają je osoby bardziej kompetentne, o większej sprawczości i innych możliwościach. Tę zauważaną różnicę nazwał poczuciem niższości. Każdy z nas, doświadczając dyskomfortu wynikającego z poczucia niższości, będzie podejmował strategie łagodzące ten stan. Dziecko, pozostając w relacji z dorosłym (nawet jeśli jest to relacja demokratyczna, oparta na zaufaniu i autorytecie), widzi, że mniej potrafi, a jego możliwości są ograniczone, co ma wpływ na kształtującą się osobowość.
Koncepcja Adlera, rozwinięta następnie przez Rudolfa Dreikursa, została dobrze przyjęta na gruncie amerykańskim, a jej założenia stały się podwaliną licznych programów rozwijania umiejętności życiowych wśród dzieci. Jedną z takich koncepcji jest Pozytywna Dyscyplina, której autorką jest Jane Nelsen. W swoich pracach upraszcza ona koncepcję Dreikursa, tak by była zrozumiała nie tylko dla psychologów, ale również dla nauczycieli, rodziców czy samych dzieci.
Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów
Jeżeli masz prenumeratę
Zaloguj sięJeśli nie masz prenumeraty, wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.
Kup prenumeratęO autorze
Teresa Ulanowska
Nauczycielka edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, pracuje również z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Trenerka myślenia krytycznego w edukacji oraz trenerka umiejętności społecznych TUS- SST. Wspiera rodziców i nauczycieli w nurcie TSR (Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach) oraz jako edukatorka Pozytywnej Dyscypliny. Prowadzi blog Kierunek – Relacja. Entuzjastka myślenia wizualnego w edukacji. Od kilkunastu lat czynna instruktorka ZHP.
Przeczytaj też:
