WYDANIE lipiec–sierpień | 4 (16) 2026
Kompas Jutra
Reforma26 Kompas Jutra ma być remedium na problemy polskiej szkoły. Czy aby na pewno? A może czeka nas kolejna wizja szkoły XXI wieku, niemająca odzwierciedlenia w rzeczywistości?
Agnieszka Bartnik
Od września 2026 roku rozpocznie się kolejny etap reformy edukacji. Nowe dokumenty, pojęcia i założenia mają pomóc szkole lepiej odpowiadać na potrzeby uczniów, nauczycieli i świata, w którym żyjemy. Trudno nie zgodzić się z tym, że to właśnie w niej powinno się rozwijać samodzielność, sprawczość, współpracę, krytyczne myślenie i gotowość do uczenia się przez całe życie. W związku z tym nasuwają nam się pytania: czy kolejna reforma rzeczywiście zmieni szkolną codzienność? Czy pomoże uczniom zobaczyć sens w nauce? Czy odpowie na problemy, z którymi nauczyciele borykają się każdego dnia? Czy pozostanie wizją zapisaną w dokumentach, a nauczyciele będą musieli dopasować ją do siatki godzin, ograniczonych zasobów i realiów danej klasy? Powyższe pytania nie wynikają z niechęci do zmiany. Jak wiemy, same założenia nie wystarczą, jeśli nie idą za nimi czas, przygotowanie, wsparcie, zaufanie i zmiana sposobu myślenia o uczeniu się. Dlatego spójrzmy na reformę nie tylko jak na zestaw kolejnych zapisów, ale jak na okazję, by zastanowić się nad tym, co naprawdę sprawia, że uczeń chce się uczyć, rozumie sens pracy i bierze za nią odpowiedzialność. Czy potrzebujemy zupełnie nowych metod, a może raczej warunków, w których dobre praktyki, znane nauczycielom od lat, mogą być wcielane w życie?
Szkoła nie działa w próżni
Kompas Jutra to nie tylko nowe zapisy w podstawie programowej. Każde założenie, nawet dobrze pomyślane, trafia do konkretnej klasy, środowiska czy rady pedagogicznej, a tam następuje zderzenie z codziennością. Szkoła nie działa w próżni, a tym samym nie da się jej zmienić samym dokumentem. Uczeń, o którym mówimy w kontekście sprawczości i samodzielności, często funkcjonuje w świecie nadmiaru bodźców, szybkiej gratyfikacji i trudności z dłuższym skupieniem. Nauka wymaga wysiłku, cierpliwości i odroczonego efektu. Niestety, częściej przegrywa z tym, co natychmiastowe, proste i emocjonalnie atrakcyjne.
Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów
Jeżeli masz prenumeratę
Zaloguj sięJeśli nie masz prenumeraty wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.
Kup prenumeratęO autorze
Agnieszka Bartnik
Nauczycielka historii i WOS, edukatorka oraz autorka scenariuszy lekcji, artykułów i materiałów dydaktycznych tworzonych pod marką „Historia da się lubić”. Współautorka „Teczki Nauczyciela Edukacji Obywatelskiej”. W pracy łączy edukację z emocjami, relacjami i aktywizującymi metodami nauczania.
Najnowszy artykuł autora:
Memy. Od (u)śmiechu do refleksji
Memy najczęściej kojarzą nam się z rozrywką i humorem, jednak ich rola w kształtowaniu relacji sp...
Czytaj więcej →
